Dołącz do newslettera

Artykuły

Wybrane artykuły

Instytut Treningu i Terapii Widzenia
5 sposobów na zdrowsze oczy w Twojej rodzinie
5 sposobów na zdrowsze oczy w Twojej rodzinie

To, co bardzo męczy nasze oczy, to patrzenie w różne ekrany i monitory. Dlaczego tak bardzo nam to szkodzi? Co można na to poradzić?

Patrzenie z bliska, na nieruchome, niewielkie obiekty na ekranie jest tym samym, co siedzenie godzinami z ręką podniesioną do góry albo stanie cały dzień w bardzo niewygodnej pozycji. W obu sytuacjach niektóre mięśnie muszą przez długi czas pozostawać napięte. W oczach to przede wszystkim mięśnie wewnętrzne gałki ocznej, zwłaszcza mięsień rzęskowy, który odpowiedzialny jest za akomodację oka. Pamiętaj, że oczy to nie mechanizm. To żywa, czująca tkanka. Co możesz zatem dla nich zrobić? Oto pięć prostych zasad.

1) Ogranicz oglądanie telewizji – tak, wiemy, że jest w niej wiele ciekawych programów, a niektóre nawet są edukacyjne. Jednak jeśli tylko możesz, ogranicz oglądanie telewizji w twojej rodzinie do minimum. Nie traktuj jej jako sposobu relaksu, bo dla oczu jest to męcząca czynność. Nie włączaj odbiornika od razu po wejściu do domu. Jeśli koniecznie musisz wysłuchać bieżących informacji – możesz wybrać radio. Być może odkryjesz, że kiedy mniej korzystasz z telewizji, to żyje Ci się lepiej, śpi lepiej i zaczynasz zauważać piękno świata zewnętrznego, nie wirtualnego.

 2) Wybierz audiobooka – czytanie książek to na pewno rzecz godna pochwały. Jednak nasze oczy męczą się, przedzierając bez przerwy przez rzędy liter. Czytasz w pracy, czytasz na zebraniach, czytasz w szkole, czytasz podczas nauki. Może dość? Jeśli możesz, od czasu do czasu, zamiast czytać – posłuchaj. Dzisiaj do wyboru jest mnóstwo znakomitych audiobooków, na których dobre książki czytają wybitni aktorzy. Usiądź na kanapie, zrób sobie dobrą herbatę albo idź na spacer i nastaw uszy. Poćwicz z rodziną uważne słuchanie. Zobaczysz, jakie to przyjemne.

3) Tablety, komputer, smartfon – to nie zabawki. Oto podstawowa zasada. Zaproponuj dziecku klocki, rysowanie, granie w piłkę, gry planszowe – wszystko, tylko nie urządzenia z ekranem. Tak, wiemy, dziecko ze smartfonem to święty spokój przez dłuższy czas, ale czy rezultat jest naprawdę tego wart? Dotyczy to szczególnie małych dzieci. Często widzi się maluchy, które jeszcze nie umieją chodzić, ale już wodzą palcem po ekranie albo gapią się w tablet. Z punktu widzenia działania oczu, równie dobrze mógłbyś posadzić dziecko przed pralką automatyczną. Zrobiłbyś mu to? Nie? To czemu dajesz mu do zabawy swój telefon?

 

4) Po odrabianiu lekcji zachęcaj dzieci do ruchu na świeżym powietrzu. Tak jak ty powinieneś robić przerwy w pracy, tak twoje dzieci powinny robić przerwy w nauce. Wymaga to przewartościowania myślenia o nauce. Twoje dzieci ciężko pracują w szkole i po niej, odrabiając zadania. Naucz je ergonomii pracy, a zobaczysz, że ich wyniki znacznie się poprawią. Zachęć je, aby na każdą godzinę nauki, robiły sobie 5-10 minut przerwy. Możecie sobie nawet wspólnie nastawić budzik, aby wam przypominał o tej nowej zasadzie, zanim wejdzie ona w nawyk. W tym czasie dziecko niech wygląda przed okno, porusza się, tańczy, poskacze.

5) Dawaj dobry przykład. To podstawa sukcesu. Jeśli ty będziesz przeglądał pocztę przy śniadaniu, czytał wiadomości w tablecie podczas rodzinnej wycieczki i sprawdzał like it na instagramie w czasie rozmowy z rodziną – pouczanie, aby dzieci tego nie robiły – nic nie zmieni. Oto twoje zadanie – stać się dobrym przykładem dla dzieci i całej rodziny. Ustal nowe zasady – do stołu siadamy bez telefonów, na spacer ich w ogóle nie zabieramy albo wyciszamy, a gdy rozmawiamy, patrzymy na siebie. Spróbuj, a zobaczysz, że świat się nie zawali. Wręcz przeciwnie – stanie się piękniejszy!

Wywiad w kwartalniku
Wywiad w kwartalniku "HELP - wiedzieć wiecej"

Jestem terapeutą wzroku

z Mikołajem Markiewiczem rozmawia Gabriela Rubak

Wywiad w kwartalniku „HELP – wiedzieć wiecej”

Mikołaj Markiewicz – psycholog, terapeuta wzroku. Usprawnianiem widzenia zajmuje się już 34 lata. Pracuje w Polsce i Europie Zachodniej. Jest członkiem Association of Vision Educators. Od 1995 r. kieruje Ośrodkiem Treningu i Terapii Widzenia, w ramach którego prowadzi szkolenia, warsztaty i kilkudniowe obozy.

Gabriela Rubak: Co to jest Trening Widzenia i jaka jest jego historia?

Mikołaj Markiewicz: Trening Widzenia polega na usprawnianiu widzenia poprzez zastosowanie odpowiednich ćwiczeń i zmiany nawyków używania oczu. Od końca XIX w. podejmowane są próby, coraz bardziej skuteczne, powstrzymywania procesów degeneracyjnych i pogłębiania wady wzroku za pomocą technik uzupełniających podejście medyczne. Na świecie istnieją już dziesiątki nurtów pracy ze wzrokiem. Trening Widzenia jest jednym z nich, podkreślającym znaczenie uwarunkowań psychologicznych i rozwoju umiejętności widzenia.

GR: Jaki jest cel prowadzenia Treningu Widzenia? Czy jest to dbanie o kondycję oczu, czy może poprawa widzenia, a może jedno i drugie?

MM: Celem treningu jest zarówno poprawa widzenia, jak i dbanie o kondycję oczu. Pomaga odprężyć i zrelaksować zmęczone oczy, poprawia ocenę odległości, orientację w przestrzeni, zwiększa pole widzenia, polepsza spostrzegawczość, percepcję kolorów, koncentrację i czas efektywnej pracy wzroku. Podstawą jest zrozumienie, że widzenie jest umiejętnością, którą rozwijamy i doskonalimy całe życie. Większość tej pracy wykonujemy w dzieciństwie i młodości, ale również później mamy wpływ na to jak funkcjonują oczy. Potrafią to zrobić również osoby starsze, tak samo jak mogą rozpocząć naukę śpiewu czy gry na instrumencie. Bywa, że są w tym lepsze od młodzieży. Wielkie znaczenie ma duża motywacja, którą mają osoby starsze, słabowidzące, cierpiące na różne schorzenia.

GR: Jest pan terapeutą widzenia. Do kogo skierowane są warsztaty, które pan prowadzi?

MM: Trening Widzenia skierowany jest do wszystkich ludzi, którzy chcą przekonać się czy mogą widzieć lepiej, spostrzegać szybciej, czy są zdolni do lepszego oceniania odległości. Uczestnikami mogą być dorośli i dzieci, również z zaburzeniami rozwoju, np. z upośledzeniem intelektualnym i poważnymi chorobami.
Innymi słowy, zajęcia adresowane są do osób mających problem ze wzrokiem, posiadających różne wady, choroby oczu, ale również do tych, które widzą bardzo dobrze, np. do ludzi pracujących przy komputerze, pilotów, sportowców. Skierowany jest również do grup zawodowych, które mają specjalne wymagania wzrokowe (pracują w ciemnościach, używają do pracy jednego oka itp.).

GR: Co pana zainspirowało do prowadzenia terapii widzenia? Czy to były jakieś osobiste przeżycia czy jakieś konkretne wydarzenie w pana życiu?

MM: Na początku lat osiemdziesiątych koleżanka poprosiła mnie, żeby przetłumaczyć tekst kilku ćwiczeń oczu, które chciała włączyć do swoich zajęć. Zrobiłem to i przez 10 lat, kilka razy w roku prowadziliśmy takie warsztaty, coraz bardziej nastawione na pracę ze wzrokiem. Potem, po studiach, mieszkałem w Kalifornii i odkryłem, że mniej więcej połowa osób, z którymi rozmawiam o pracy ze wzrokiem albo samo uczyła się takich ćwiczeń, albo ktoś w jej rodzinie to robił. Zacząłem kupować książki na ten temat, brać udział w warsztatach. Ze zdumieniem odkryłem, jak wiele na ten temat napisano i jak duża jest różnorodność nurtów pracy ze wzrokiem.
Jeszcze więcej o wzroku nauczyłem się w Europie Zachodniej, na konferencjach organizowanych przez ludzi zajmujących się taką pracą. Natomiast podejście wypracowane przeze mnie czyli Trening Widzenia, w dużym stopniu ukształtowane jest przez moje psychologiczne wykształcenie. Podkreślam tam znaczenie rozwoju wzroku, uwarunkowań tego rozwoju.

GR: Jakie czynniki sprawiają, że coraz więcej osób boryka się z problemami ze wzrokiem?

MM: Trzeba rozróżnić 2 grupy ludzi mających problemy ze wzrokiem. Pierwsza z nich, do której należy większość osób słabowidzących, to ci, u których wzrok szwankuje z powodu choroby, wypadku itp.
Druga grupa to dzieci, u których w szkole powstaje krótkowzroczność. To jest prawdziwa epidemia. Do tej grupy należą też dorośli, którzy z powodu wielu godzin spędzanych przy komputerze miewają nieraz ogromne problemy – ból, zmęczenie, zapalenia spojówki. Dla kondycji oczu ogromne znaczenie ma długość pracy z tekstem czy obrazem. W dzisiejszych czasach rozwój technologiczny sprawia, że większość młodych ludzi zbyt dużo czasu spędza wpatrując się w ekran komputera, telefonu komórkowego itp. Należy podkreślić, że ludzkie oczy nie są stworzone do tego typu pracy i stąd właśnie pojawia się coraz więcej problemów z widzeniem. Badania przeprowadzone w szkołach podstawowych w Warszawie w 2007 r., pokazały, że tylko 15% uczniów miało idealny wzrok. Te badania ukazują ogromną skalę problemu.

GR: Nasuwa się więc pytanie: co należy robić aby dbać o wzrok? Trudno jest funkcjonować bez korzystania z telefonów komórkowych, komputerów, książek.

MM: To prawda, rozwój „zmusza” nas do ciągłej eksploatacji wzroku. Aby go nadmiernie nie nadwyrężać, należy ograniczyć pracę wzrokiem. W przypadku dzieci, które spędzają dużo czasu przed ekranem komputera lub telefonu należy ten czas ograniczyć, robić przerwy, nauczyć dziecko technik relaksacyjnych oczu. Bardzo cenną wskazówką i zarazem prostą w zastosowaniu jest oddalanie tekstu od oczu. Można więc w szkole lub w domu zastosować rzutnik i wyświetlić tekst na tablicy lub na ścianie. Dzięki takim metodom nasz wzrok będzie się mniej męczył.

GR: Jakie korzyści płyną z uczestnictwa w Treningu Widzenia w przypadku osób z dysfunkcją wzroku?

MM: Niedowidzący to jedna z najwdzięczniejszych grup osób, które uczestniczą w prowadzonych przeze mnie warsztatach. Są oni zdeterminowani i mają świadomość tego, że wzrok jest bardzo ważny. W przypadku tej grupy nie ma problemu z motywacją.
Korzyści płynących z Treningu Widzenia dla słabowidzących jest wiele. Może być to między innymi spowolnienie lub zatrzymanie choroby oraz poprawa widzenia. Rezultaty uzależnione są od rodzaju schorzenia, determinacji i motywacji osoby. Podczas treningu można nauczyć metod i technik wykorzystywania tego ograniczonego widzenia, które jeszcze u danej osoby jest. To niewątpliwie poprawi jakość patrzenia. Poprzez zastosowanie treningu można pozbyć się dolegliwości bólowych, uczucia zmęczenia oczu. Po zastosowaniu odpowiednich ćwiczeń, słabowidzący mogą zaobserwować u siebie poprawę komfortu widzenia, ale też widzą wyraźniej, szerzej, lepiej oceniają odległość.

GR: Czy Trening Widzenia ma jakieś skutki uboczne? Czy jest w pełni bezpieczny?

MM: Do tej pory nie stwierdzono skutków ubocznych stosowania Treningu Widzenia. Trzeba jednak podkreślić, że jeśli zgłasza się do mnie osoba z problemami ze wzrokiem, to musi być ona pod kontrolą okulisty. Trening nie zastąpi leczenia. Jest jego uzupełnieniem. Są bowiem schorzenia, przy których nie zaleca się niektórych ćwiczeń i właśnie w takich przypadkach należy być ostrożnym. Zdarza się, że w początkowej fazie treningu osoba odczuwa przejściowe bóle i zmęczenie, ale jest to normalna reakcja organizmu. Bóle te z czasem ustępują.

GR: Jest pan psychologiem. Czy wykorzystuje pan wiedzę psychologiczną podczas prowadzenia warsztatów Treningu Widzenia?

MM: Pracuję z ludźmi, dlatego wiedza i doświadczenie psychologiczne pozwalają mi lepiej zrozumieć drugiego człowieka, a co za tym idzie skuteczniej mu pomóc. W Treningu Widzenia ważna jest motywacja, przekonania, warunki zewnętrzne, w jakich osoba musi wykonaćjakieś ćwiczenie i tutaj niewątpliwie przydatna jest znajomość psychologii i mechanizmów ludzkiego zachowania.

GR: Co uznałby pan za swój największy sukces jeśli chodzi o pana pracę jako terapeuty widzenia?

MM: Dla mnie największym sukcesem jest to, że coraz więcej ludzi ma świadomość, że wzrok odgrywa bardzo ważną rolę w życiu człowieka i że można z nim pracować. Dzięki licznym wywiadom, spotkaniom, konferencjom oraz filmom w telewizji udało mi się dotrzeć do szerokiego grona odbiorców. Już od ponad 20 lat upowszechniam wiedzę na temat Treningu Widzenia wśród środowiska edukacyjnego. W styczniu odbędzie się konferencja w Ministerstwie Edukacji Narodowej na temat trudności szkolnych i wyzwań stojących przed szkołą w związku z nadmiernym obciążeniem wzroku. Upowszechnianie tej wiedzy jest bardzo ważne. Cieszy mnie, że świadomość społeczeństwa w tym temacie znacząco się zwiększyła.

GR: Dziękuję bardzo za rozmowę.


Żródło: Kwartalnik Help, Grudzień 2014 

Wywiad w
Wywiad w "Charakterach" (styczeń 2015)

Rzuć okiem

Rozmowa Piotra Żaka z Mikołajem Markiewiczem, Charaktery 1/2014

Nasz wzrok nie jest stworzony do pracy z tekstem, czytanie jest dla oczu czymś nienaturalnym, tak samo zresztą jak wpatrywanie się w ekran. Czytanie i praca z komputerem zwiększają ryzyko krótkowzroczności. Na szczęście przemęczonym oczom można pomagać.

Piotr Żak: – Czym jest oko?

Mikołaj Markiewicz: – To bardzo dobre pytanie. W naszej kulturze duże ograniczenia zrozumienia tego, czym jest oko, narzuca opisywanie go jako przyrządu optycznego, zaś związanych z nim problemów – jako uszkodzeń przyrządu. Co szczególnie ważne, takie podejście zakłada, że nasze oczy się nie męczą, bo przecież aparat fotograficzny czy kamera nie może się zmęczyć. Zatem wszystko jedno, ile godzin używamy oczu, one i tak nie mają prawa odmówić współpracy. Takie optyczno-fizyczno-mechaniczne myślenie ma olbrzymie konsekwencje dla profilaktyki wad wzroku, bo tak naprawdę wyklucza ją. Nie ma sensu rozmawiać o środowiskowych czy psychicznych uwarunkowaniach widzenia. Przecież kamera nie będzie gorzej funkcjonować dlatego, że jest burza. A oko będzie. Jego praca jest inna gdy się boimy, jesteśmy zmęczeni, cieszymy się, oglądamy fascynujący film…

Przeczytaj artykuł na stronie (płatny) >>

Relacja z Treningu Widzenia 1.2017
Relacja z Treningu Widzenia 1.2017

Autorka: Olga Szelc

Patrz na świat radośnie, lekko i z przyjemnością!

Jedna z uczestniczek warsztatów Treningu Oczu i Widzenia przyznała, że jej oczy często czują się… zniewolone. Zrobiliśmy wiele, by temu zaradzić!

Dużo praktycznej wiedzy, nowych informacji na temat tego, w jaki sposób pracują nasze oczy, ale także sporo praktycznych ćwiczeń, śmiechu i zabawy – tak wyglądały styczniowe warsztaty Treningu Oczu i Widzenia prowadzone przez Mikołaja Markiewicza we Wrocławiu. Pogoda nam sprzyjała, była więc także wycieczka na świeże powietrze, aby nacieszyć się pięknymi widokami. Warsztaty odbywały się w sympatycznej i przyjaznej przestrzeni Rozwijalni przy ul. Chełmońskiego.

Większość uczestników tej edycji warsztatów przybyło na nie po raz pierwszy. Nie przeszkodziło nam to jednak mówić sobie po imieniu i poczuć się ze sobą naprawdę dobrze.
Na początek słuchacze otrzymali od prowadzącego wyczerpujące informacje na temat tego, jak wyglądać będą wspólne dwa dni. Mikołaj poprosił także, aby uczestnicy powiedzieli o swoich oczekiwaniach.
– Przyszłam z synem – przyznała Ola – ponieważ poszukujemy rozwiązania głównie dla Tomka. Ja jednak także jestem krótkowidzem i dużo pracuję z komputerem. Nie mam jeszcze poważnych dolegliwości, ale wiem, że o oczy trzeba dbać. Chętnie więc nauczę się nowych sposobów. Jeśli chodzi o syna, to jego wada wzroku jest postępująca. Mam nadzieję, że uda się ten proces zatrzymać.
– Okulary noszę dopiero od czterech lat, pojawiła się też dalekowzroczność. Sporo pracuję z komputerem, dużo czytam. Chciałabym lepiej, zdrowiej i efektywniej patrzeć, jak najmniej używać okularów – powiedziała z kolei Basia.
– Doskwiera mi to, że nie mogę żyć bez okularów. To niewygodne. Jednak, jeśli noszę je cały dzień, boli mnie głowa. Soczewki kontaktowe niosą za sobą z kolei ryzyko infekcji. Chciałabym wiedzieć, co mogę dla siebie zrobić, aby patrzeć efektywniej i poczuć się lepiej – odpowiedziała Natalia.

Mikołaj po pierwsze wyjaśnił więc nam, że najważniejsza jest świadomość oczu i patrzenia. Warto zadać sobie zatem podstawowe pytania – kiedy moje oczy są zmęczone? Jak się wtedy czują? Czy jestem w stanie rozpoznać ten moment. Padały różne określenia – moje oczy są ciężkie, niewygodne, trójkątne, uwierają mnie, szczypią, bolą, łzawią, nie mieszczą mi się w głowie, są wielkości orzecha laskowego, jak dwa talerze ufo… Jak widać, każdy z nas odczuwa to bardzo indywidualnie. Ważne jednak, że to uczucie nazwaliśmy, a więc staliśmy się go świadomi.

Następnym krokiem była więc nauka rozluźniania, relaksowania oczu. Może to być spokojne siedzenie w niezbyt intensywnym słońcu, oczywiście, z zamkniętymi oczami. Oczy lubią takie łagodne, cierpliwe traktowanie. Pomocny może też być masaż twarzy, delikatne opukiwanie skóry nad i pod brwiami, dookoła oczu, a także podstawowa metoda – zasłanianie.

– Po ćwiczeniu spróbujcie zbadać, jak się czują wasze oczy? Czy są rozluźnione, nawilżone?
Co widzicie? Jak widzicie? – pytał Mikołaj, gdy wszyscy już wykonali to krótkie, ale bardzo przyjemne zadanie.
Uczestnicy przyznali, że zupełnie inaczej czują teraz swoje oczy, inaczej patrzą. Niektórzy widzieli jaśniej, inni zwracali uwagę na to, że kolory stały się bardziej „żywe”, „świeże”. Ktoś przyznał, że zniknął nieprzyjemny ucisk, ktoś inny, że widzi ostrzej, lepiej. To był pierwszy krok do dalszej części warsztatów.

Oczywiście, skorzystaliśmy także z pięknej pogody, błękitnego nieba i skrzącego się śniegu. Kolejne ćwiczenia odbyły się na dworze. Wyszukiwaliśmy najładniejszy krajobraz – bo oczy lubią patrzeć na to, co sprawia im przyjemność, rozluźniają się wtedy w naturalny sposób, śledziliśmy lot ptaków, zastanawialiśmy się nad tym, na którym drzewie na wiosnę uwiją sobie gniazdo, a także – co najważniejsze – patrzyliśmy daleko i szeroko. A to nie był koniec przyjemności przewidzianych na ten dzień – przed nami była jeszcze zabawa miękkimi piłkami (śledzenie obiektu), ćwiczenie z  koralikami na sznurku (badanie i poprawa współpracy oczu), rzucanie piłką i na koniec okład ze świetlikiem i relaksująca wizualizacja.

W niedzielę większość uczestników przyznała, że ich świadomość widzenia i oczu jest teraz – nawet po jednym dniu ćwiczeń – znacznie większa. Mówili też o tym, że nie zdawali sobie sprawy ze wszystkich aspektów naturalnego patrzenia na świat, uważnego i mającego wpływ na wszystkie inne dziedziny życia. Każdy z nas otrzymał ponadto szczegółowe, indywidualne wskazówki, a także komplet materiałów, który jest pomocny do pracy z oczami w domu.

O tym, że nastąpiła pewna zmiana w przyzwyczajeniach, świadczyło też to, że część z nas, zamiast od razu wsiąść do samochodu czy tramwaju, wybrała spacer.
– Trzeba dziś jeszcze trochę popatrzeć daleko i szeroko – podsumował jeden z uczestników, wyruszając zaśnieżonym wałem nad Odrą.

Też to polecamy. Jeśli czytasz teraz ten tekst, siedząc przy komputerze, po skończeniu koniecznie zrób sobie przerwę. Popatrz przez okno, tak daleko, jak możesz, oddychaj spokojnie, staraj się rozluźnić. Jeśli nie masz okna przed biurkiem, wstań i podejdź do niego. Poszukaj takiego miejsca, z którego możesz popatrzeć w dal. Rób przynajmniej 5 minut przerwy na godzinę pracy, czytania, grania czy oglądania filmów. Zobaczysz, jak świetnie to działa!

Krótka lekcja o tym, jak wykonać ćwiczenie ZASŁANIANIE OCZU.
Można to zrobić wszędzie (nie tylko na warsztatach, także w pracy i domu).
Oto skrócona wersja tej metody:
•    Rozgrzej dłonie, pocierając je, rozluźnij nadgarstki.
•    Ułóż np. książki, gazety, segregatory i oprzyj na nich łokcie.
•    Zamknij oczy, zrób z dłoni dwie miseczki.
•    Zakryj oczy rękami, wyobrażaj sobie, że patrzysz daleko, skupiasz się na tym, że oczy odpoczywają. Oddychaj spokojnie, rozluźnij się.
•    Pozostań tak przez co najmniej 5 min, nadal spokojnie oddychając. Wyobraź sobie, że wdychasz do oczu czyste, orzeźwiające powietrze i z wydechem wypuszczasz z nich napięcie, zmęczenie, stres.

Relacja z Treningu Oczu i Widzenia we Wrocławiu, organizowanego przez 11 Dom. Ośrodek Tańca, Ruchu i Rozwoju.

Kolejne warsztaty w Mikołajem Markiewiczem odbędą się w czerwcu (16-18.06.2017 – warsztat wyjazdowy) oraz w październiku (28-29.10.2017 – warsztat we Wrocławiu). Zaglądaj na stronę: 11dom.pl
W zakładce „Wyjazdy i warsztaty 2017” znajdziesz wszystkie aktualne informacje.